TOMASZ A KEMPIS: NIEWIELU JEST MIŁOŚNIKÓW JEZUSOWEGO KRZYŻA

  1. Dzisiaj Jezus ma wielu miłośników swego niebieskiego królestwa, ale niewielu takich, którzy dźwigają Jego krzyż.
  2. Wielu ma takich, którzy gorąco pragną po­cieszenia, ale niewielu takich, którzy są gotowi na prześladowanie.
  3. Do stołu biesiadnego znajduje wielu towa­rzyszy, ale niewielu do głodowania.
  4. Wszyscy chcą się z Nim radować, ale nie­wielu chce dla Niego cokolwiek cierpieć.
  5. Wielu idzie za Jezusem aż do chwili Ła­mania Chleba, ale niewielu pozostaje przy Nim do chwili, kiedy trzeba wypić Kielich Męki.
  6. Wielu z pełną uszanowania czcią przyjmuje Jego cuda, ale niewielu przyjmuje hańbę Jego Krzyża.
  7. Wielu kocha Jezusa, dopóki nie nadejdą przeciwności.
  8. Wielu Go wysławia i błogosławi Go wielu, dopóki od Niego jakieś pocieszenia otrzymuje.
  9. Jeżeli natomiast Jezus się ukryje albo na chwilę ich samych pozostawi, skarżą się albo zniechęcenie ich ogarnia.
  10. Natomiast ci, którzy Jezusa ze względu na Jezusa kochają, a nie dlatego, by dla siebie jakieś pocieszenie uzyskać, dobrze o Nim mówią zarówno podczas prześladowań i serdecznej trwogi, jak w chwilach największego pocieszenia.
  11. A gdyby nawet nigdy nie zechciał im zesłać pocieszenia, to i tak zawsze by Go wysławiali i chcieliby Mu składać dzięki.
  12. O, ileż potrafi czysta miłość Jezusa, ani z wygodą własną niewymieszana, ani z miłością własną.
  13. Czyż tych wszystkich, którzy się nieustannie za pociechą rozglądają, nie trzeba by nazwać najemnikami?
  14. Czyż ci, którzy nieustannie nad tym rozmyślają, by mieć życie wygodne lub zyskać cokolwiek, nie dają sami dowodu, że są bardziej miłośnikami samych siebie niż Chrystusa?
  15. Gdzież można znaleźć takiego człowieka, który by Panu Bogu chciał służyć za darmo?
  16. Rzadko się znajdzie człowiek tak uduchowiony, że jest ogołocony ze wszystkiego.
  17. Człowieka bowiem prawdziwie ubogiego w duchu i wolnego od przywiązania do jakiegokolwiek stworzenia któż znajdzie? Daleko i do ostatecznych granic cena jego.
  18. Gdyby człowiek oddał cały swój majątek, to jeszcze nic.
  19. Nawet gdyby wielce pokutował, to jeszcze niewiele.
  20. Gdyby nawet posiadł wszelką wiedzę, jeszcze się daleko znajduje.
  21. Owszem, gdyby nawet miał wielką cnotę i gdyby pobożność jego nadmiernie gorzała, jeszcze mu wiele będzie brakowało; właściwie jednego tylko, tego jednak, co jest w najwyższej mierze konieczne.
  22. Cóż to takiego? Żeby – kiedy już wszystko porzuci – siebie samego porzucił, żeby z siebie samego całkowicie wyszedł i żeby niczego nie zatrzymał ze swoich własnych umiłowań.
  23. A jeżeli dokona tego wszystkiego, co mu poznanie podsunęło jako konieczne do zrobienia, niech będzie przekonany, że niczego nie dokonał.
  24. Niech nie dodaje wagi temu, co można by za wielkie uważać, tylko niech zgodnie z prawdą wyzna, że jest sługą nieużytecznym, jak mówi Prawda: Gdy uczynicie wszystko, co wam rozkazano, mówcie: Słudzy nieużyteczni jesteśmy.
  25. Dopiero wtedy będzie mógł być naprawdę ubogi i w duchu ogołocony i z prorokiem będzie mógł powiedzieć: Bo sam jeden jestem i ubogi.
  26. Nikt jednak nie będzie od niego bogatszy, nikt nie będzie miał w ręku większej potęgi, nikt bardziej wolny nie będzie, bo on wie, jak się wszystkiego pozbyć i jak samego siebie położyć na samym dole.

św. Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa